Ta strona jest dla Ciebie, jeśli od dawna jesteś zmęczony, samotny albo pusty w środku. Jeśli modlitwa nie idzie, a ludzie oczekują, że będziesz miał siłę za nich wszystkich.
Nie jesteś wyjątkiem
Kapłan, siostra czy brat zakonny też mogą przeżywać kryzys, depresję i myśli samobójcze. To nie jest dowód słabej wiary ani złego powołania. To sygnał, że potrzebujesz pomocy, tak jak każdy człowiek.
Sygnały, których nie warto lekceważyć
- zmęczenie, które nie mija po urlopie ani rekolekcjach,
- bezsenność albo spanie „na ucieczkę”,
- wycofanie z ludzi, unikanie kolacji na plebanii czy rekreacji we wspólnocie,
- coraz częstszy alkohol „dla odprężenia”,
- myśli, że wszystkim byłoby lepiej bez Ciebie.
Gdzie szukać pomocy dyskretnie
- Telefony całodobowe i anonimowe: 116 123 oraz 800 70 2222. Nikt nie pyta o imię ani o to, kim jesteś.
- Psycholog lub psychoterapeuta spoza Twojej diecezji. Masz prawo wybrać kogoś, kto Cię nie zna.
- Bezpłatne miejsca pomocowe w całej Polsce: baza na zwjr.pl.
- Konsultacja kryzysowa na duchowni.pl: trzy spotkania, poufnie, również on-line. Napisz na kontakt@duchowni.pl.
Co możesz zrobić już dziś
- Powiedz jednej zaufanej osobie, jak naprawdę się czujesz.
- Zapisz numer 116 123 w telefonie.
- Jeśli myśli o śmierci wracają, zadzwoń dziś, nie jutro.
Gdy martwisz się o współbrata lub siostrę
Zapytaj wprost, w cztery oczy, bez świadków i bez przełożonego: „Widzę, że jest Ci ciężko. Czy myślisz czasem o tym, żeby odebrać sobie życie?” Więcej wskazówek znajdziesz na stronie Martwię się o kogoś.
Gdy zagrożone jest życie, dzwoń pod 112. Wsparcie całodobowe: 116 123, 800 70 2222, dla dzieci i młodzieży 116 111. Więcej numerów

